Uroki listopada nad morzem - nie będziesz w stanie im się oprzeć

Niektórzy zupełnie nie wyobrażają sobie przyjeżdżać nad polskie morze w innym terminie niż lato. Tymczasem Bałtyk poza sezonem cechuje się nieodpartym urokiem. Długi weekend listopadowy, związany ze Wszystkimi Świętymi i Świętem Niepodległości, to bodaj najlepsza okazja by się o tym przekonać na własnej skórze.

Środek jesieni, chłód, wiatr, bardzo prawdopodobne deszcze i gwałtowne sztormy… Na pierwszy rzut oka raczej mało to wszystko zachęcające, a jednak wiele zyskuje przy bliższym poznaniu. Na początek kwestia listopadowego plażowania: wprawdzie opalanie się nie wchodzi w rachubę (nawet przy optymistycznych prognozach zapowiadających 15 stopni na plusie), tak samo kąpiel w morzu, to właśnie przy brzegu czekają na Ciebie najlepsze atrakcje.

Spacerowanie po plaży w listopadzie jest niezwykle przyjemne, nawet jeśli trzeba się grubo ubrać i nie ma szans na masowanie stóp nadmorskim piaskiem. Pierwsze, co zwykle rzuca się w oczy, to niemal kompletne bezludzie. A co za tym idzie: mniej nienaturalnego hałasu, mniej śmieci, zerowe ryzyko zgubienia się przez dzieci gdzieś w nieprzebranym tłumie i ogrom przestrzeni do swobodnego podziwiania. Trzeba jeszcze dodać, że jesienne powietrze nad morzem wypełnione jest wieloma korzystnymi dla zdrowia składnikami mineralnymi (m.in. jodem), współtworzącymi tzw. aerozol morski. Pamiętaj o jak najgłębszych oddechach.

Nie można przy tym zapominać, że okres długich weekendów listopadowych to na Bałtyku czas silnych sztormów. Do podziwiania tylko z bezpiecznej odległości. Jednak nie o podziw dla nieokiełznanej mocy natury chodzi, a o poszukiwanie skarbów. Na takie miano z pewnością zasługuje wypatrywanie okruchów - bądź większych bryłek - bursztynu, które wzburzone morze wyrzuca na brzeg w całkiem dużych ilościach. Trudno o lepszą pamiątkę / upominek, niż prosty, własnoręcznie wykonany bursztynowy naszyjnik albo bransoleta. Ewentualnie bursztynowa nalewka o właściwościach leczniczych.

Na koniec jeszcze jedna, już bardzo pragmatyczna sprawa - turnus nad morzem w listopadzie to znacznie, znacznie mniejszy wydatek niż podobny pod względem długości trwania pobyt w środku lata. Różnicę, która zostanie w kieszeni, możesz przeznaczyć na dodatkowe przyjemności w trakcie weekendu, jak choćby zabieg relaksacyjny w centrum SPA & Wellness.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij